“Udzielę pożyczki na 500+” – uważaj na oszustów i naciągaczy!

program rodzina 500+ a pożyczki chwilówki

Czy znalazłeś prywatne ogłoszenie, że ktoś udziela pożyczki na 500+? Czy właśnie przeczytałeś wpis na forum, że nie musisz mieć żadnych dochodów ani pracy? Nie wiesz, co o tym sądzić? W tym miejscu rozwiejemy twoje wątpliwości. Dowiesz się, co może się kryć za takim ogłoszeniem. Dzięki nam podejmiesz trafną i bezpieczną decyzję.

Rządowy program „500+” w ostatnich latach znacznie poprawił poziom życia wielu polskich rodzin. Jednak dla niektórych, szczególnie jeśli jest to ich jedyne lub główne źródło dochodu, ta comiesięczna pomoc to za mało. Przychody z tego programu, jak również inne zasiłki i alimenty, według polskiego prawa nie mogą podlegać zajęciom komorniczym. W związku z tym banki i poważne instytucje pożyczkowe nie udzielają kredytów i pożyczek osobom, dla których są to jedyne przychody.

Nie ufaj lichwiarzom!

Oszuści przy pożyczce z przedpłatą

W ostatnim czasie na portalach z ogłoszeniami i na innych stronach internetowych pojawia się dużo ogłoszeń prywatnych osób oferujących pożyczki „na 500+”. Zainteresowanie jest całkiem spore. Na jednej ze stron (udziele-pozyczki-prywatnie.pl) już tysiące ludzi zostawiły w publicznych komentarzach swoje numery telefonów i adresy mejlowe. Z tego artykułu dowiesz się, dlaczego nie należy traktować takich ofert poważnie.

Czy pożyczyłbyś pieniądze osobie, której nie ufasz?

Na początek wykonaj prosty myślowy eksperyment, choć to będzie być może wymagało pewnej dozy samokrytycyzmu.

Wyobraź sobie, że masz znajomego, którego pieniądze się nie trzymają. Nie pracuje od dłuższego czasu i nie szuka pracy. Wszyscy wasi wspólni znajomi wiedzą, że nie ma w zwyczaju oddawania długów. Ty też wiesz, jaka jest jego sytuacja. I teraz pomyśl, że ten znajomy pewnego dnia przychodzi do Ciebie i mówi, że potrzebuje pieniędzy na wakacje albo na nowy komputer. Nikt mu ich już nie chce pożyczać, a Ty jesteś jego ostatnią deską ratunku. Co robisz? Wyciągasz z portfela kilkaset złotych, z radością mu wręczasz i jeszcze zapewniasz, że jesteś jego jedynym prawdziwym przyjacielem, a ci wszyscy, którzy mu odmówili pożyczki, to zdziercy bez serca?



Oczywiście przykład jest przejaskrawiony. Nie wszyscy wpadają w długi z powodu własnej nonszalancji w gospodarowaniu finansami i wydawania pieniędzy na rzeczy bynajmniej nie pierwszej potrzeby. Warto jednak zwrócić uwagę na to, w jaki sposób reklamują się ci, którzy oferują chwilówki na 500+.

Obiecują pożyczyć pieniądze każdemu, nie pytając na co i nie wnikając, czy pożyczkobiorca da radę spłacić dług. Często zupełnie otwarcie roztaczają przed potencjalnymi klientami wizję rodzinnych wakacji, bogatych (w prezenty) świąt, generalnych remontów i nowoczesnych sprzętów domowych.

Dlaczego prywatna osoba lub firma nastawia się na pożyczanie pieniędzy ludziom, których jedynym dochodem są świadczenia rodzinne i alimenty? Czy nie byłoby rozsądniej nastawić się na współpracę z kimś, kto ma stałe dochody, a potrzebuje pieniędzy np. na rozwój biznesu, inwestycje, budowę domu?

Owszem, byłoby rozsądniej, gdyby takim szlachetnym pożyczkodawcom rzeczywiście zależało na zawieraniu uczciwych umów. Model biznesowy zorientowany na osoby naiwne, które nie do końca potrafią kontrolować swoje wydatki, opiera się właśnie na założeniu, że mało kto spłaci pożyczkę w terminie. Wówczas będzie można zacząć naliczać ogromne odsetki. Zdesperowany człowiek w beznadziejnej sytuacji być może zdecyduje się na kontakt z kolejnym podobnym pożyczkodawcą, który nie wymaga stałych dochodów i w żaden sposób nie sprawdza zdolności kredytowej. To najprostszy sposób, by wpaść w spiralę długów.

Nie daj się zmanipulować!

Mamy tu do czynienia ze sprytną manipulacją. Firmy i prywatne osoby, hojnie udzielające chwilówek każdemu, kto tylko o to poprosi, w swoich reklamach i ogłoszeniach chętnie podkreślają, że nie są takie, jak złe banki. „Bank, drogi kliencie, jest twoim największym wrogiem. Nie chce udzielić Ci pomocy, a przecież jesteś taki biedny i potrzebujący. My jesteśmy inni, my się Tobą zaopiekujemy” – taki mniej więcej przekaz otrzymujemy. Takie podmioty reklamują się tak nachalnie i tak intensywnie zapewniają, że chętnie każdego wspomogą dowolną sumą pieniędzy, że można odnieść wrażenie, że to im bardziej zależy na udzielaniu pożyczek, niż ludziom w potrzebie na tym, by z tych pożyczek korzystać. Takie wrażenie jest jak najbardziej uprawnione! Już to powinno Ci się wydać mocno podejrzane. Jaka w tym logika?

Przeczytaj, jak oszukują na ofertę pożyczki.

Czy znasz kogoś, kto bezinteresownie wciska Ci w ręce swoje najcenniejsze przedmioty, mimo że nie ma pojęcia, co z nimi zrobisz, bo w sumie to wcale tak dobrze się nie znacie? Każdy człowiek w minimalnym stopniu wyczulony na fałsz zacząłby w tym wietrzyć podstęp. Niestety – ludzie postawieni w dramatycznej życiowej sytuacji, wplątani w sieć zależności finansowych, z komornikiem i windykatorem na karku, często tracą czujność. Wiadomo wszak, że tonący brzytwy się chwyta. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, jak zazwyczaj kończą ci, którzy się tej brzytwy chwytają.

Dobro dziecka?

W całej sprawie jest jeszcze jeden istotny wątek: dzieci. Odwoływanie się do wartości rodzinnych i „dobra dziecka” to kolejny typowy chwyt, służący manipulacji. Przecież każdy dobry rodzic chce szczęścia swoich dzieci. Reklamy chwilówek zdają się do nas krzyczeć: „twoje dziecko zasługuje na więcej niż 500 złotych miesięcznie!”. No tak, za 500 złotych nie kupimy mu komputera. Nie zabierzemy go na wakacje życia. A jeśli nie damy naszemu dziecku wszystkiego, co najlepsze, nie będziemy mogli się uważać za dobrych rodziców!

To jednak iluzja, że poprawimy życie swojego dziecka, jeśli zadłużymy się w lichwiarskiej firmie, by kupić mu na komunię nowy komputer. Jeśli nie teraz, to za kilka miesięcy dziecko i tak odczuje skutki naszych nieodpowiedzialnych i nieprzemyślanych decyzji finansowych.

Dowiedz się, czy twoje dzieci odziedziczą długi.

Ale co z komputerem na komunię i wakacjami życia? Jak wychować dziecko, jak zapewnić mu dobry start, jeśli nasz jedyny stały dochód to 500+?

Nie ma uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Jedno natomiast jest pewne: każde dziecko potrzebuje przede wszystkim odpowiedzialnych rodziców. Odpowiedzialnych, czyli takich, którzy będą w stanie zapewnić mu w miarę stabilne życie, nawet jeśli skromne. Rodzic w spirali zadłużenia, spłacający jedną chwilówkę drugą, a drugą trzecią, rodzic bez przerwy kombinujący, co zrobić i gdzie się udać, by dostać jeszcze jedną pożyczkę, rodzic ukrywający się przed windykatorem – z pewnością nie będzie w stanie zapewnić stabilności i poczucia bezpieczeństwa.

Przeczytaj również, czy mając 500+ możesz starać się o pożyczkę.

Pamiętaj. Sprawdzaj pożyczkodawców i ogłoszenia!

Aby mieć pewność, że bierzesz pożyczkę w wiarygodnej i uczciwej firmie, najlepiej sprawdź ją w Rejestrze Firm Pożyczkowych, prowadzonym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ponadto na stronie internetowej KNF znajdziemy listę ostrzeżeń publicznych. Znajdują się na niej instytucje, których szczególnie należy unikać, bo toczą się przeciw nim postępowania prokuratorskie. Ogłoszenia o pożyczkach na duży procent, udzielanych osobom bez zdolności kredytowej, również można zgłaszać KNF.

Dowiedz się, jak sprawdzić wiarygodność firmy pożyczkowej.



Chwilówki/O Pożyczkach/“Udzielę pożyczki na 500+” – uważaj na oszustów i naciągaczy!


Dodaj Opinie

Zostaw opinię:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do Góry