Aktualności

Uwagi ZFP co do ustawy antylichwiarskiej przesłane do Senatu

Senat otrzymał uwagi do ustawy antylichwiarskiej

Proces legislacyjny przewiduje, że zatwierdzone przez Sejm ustawy trafiają do Senatu. Senat może przyjąć ustawę, zgłosić poprawki lub odrzucić w całości. W związku z tym, na stronie ZFP, jak i sejmowych pojawiły się uwagi związku co do ustawy.

“Ustawa z dnia 10 lipca 2015 r. o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw (dalej: „Ustawa”) jest efektem niemal dwuletnich prac Ministerstwa Finansów. Zarówno w toku konsultacji prowadzonych przez Ministerstwo Finansów, jak również w uzasadnieniu do Ustawy nie wykazano związku pomiędzy zaproponowaną formułą regulacji, a możliwością osiągnięcia założonych celów. Z wniosków stanowiących podstawę zaproponowanych przepisów, wiele zostało sformułowanych na podstawie niezweryfikowanych hipotez co do stanu faktycznego. Nie wdając się w tym momencie w rozważania szczegółowe, dotyczące genezy zawartych w ustawie, kontrowersyjnych rozwiązań, wskazujemy na najważniejsze skutki i zastrzeżenia, dotyczące konkretnych przepisów ustawy.

1. Art 2. Ustawy – odsetki maksymalne za opóźnienie

W artykule 2 Ustawy proponuje się dokonanie zmiany art. 481 Kodeksu cywilnego, dotyczącego odsetek maksymalnych za opóźnienie. Wedle propozycji Ministerstwa Finansów, limit odsetek maksymalnych za opóźnienie ma być równy sześciokrotności stopy lombardowej NBP. Rozwiązanie to stoi jednak w sprzeczności z przyjętą w dniu 21 lipca 2015 r. przez Radę Ministrów propozycją Ministerstwa Gospodarki, aby odsetki maksymalne za opóźnienie wynosiły dwukrotność stopy referencyjnej i stałej wartości 5 % [2x(stopa referencyjna+5%)].

W tym miejscu należy podkreślić, iż propozycja Ministerstwa Gospodarki jest znacznie korzystniejsza z punktu widzenia pewności obrotu, bowiem w przypadku zmiany stóp procentowych, wysokość limitu odsetek za opóźnienie będzie ulegać jedynie nieznacznym wahaniom, natomiast przyjmując propozycję forsowaną przez Ministerstwo Finansów, nawet niewielka zmiana wysokości stopy lombardowej NBP – przykładowo o 50 pb – będzie powodowała znaczne wahania limitu maksymalnych odsetek za opóźnienie (w przypadku podanych jako przykład 50 pb będą to 3 pkt %).

Z tego też względu uznajemy za zasadne przyjęcie rozwiązania zaproponowanego przez Ministerstwo Gospodarki w Projekcie ustawy o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych oraz ustawy – Kodeks cywilny (numer projektu – UC170) i jednoczesne odrzucenie rozwiązania forsowanego przez Ministerstwo Finansów, jako rozwiązania mniej korzystnego dla wszystkich uczestników obrotu.

2. Art. 7 pkt 4 Ustawy – limit opłat windykacyjnych

Ustawa reguluje kwestię opłat za czynności windykacyjne, które do tej pory pozostawały poza zainteresowaniem regulatora. To rozwiązanie jest kierunkowo słuszne, bowiem niektórzy kredytodawcy pobierali od konsumentów nadmierne opłaty, których wysokość nie była uzasadniona poniesionymi kosztami i które stanowiły dodatkowe źródło dochodu. Na przypadki pobierania nadmiernych opłat zwracał wielokrotnie uwagę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wydając decyzję w tego typu sprawach wypracował stanowisko, iż opłaty windykacyjne ponoszone przez konsumentów nie powinny przekraczać faktycznie poniesionych przez wierzycieli kosztów. Z tego też względu, najtrafniejszym rozwiązaniem problemu nadmiernych opłat windykacyjnych jest ustalenie limitu nominalnego, bowiem koszt dochodzenia należnej wierzycielowi sumy jest taki sam w przypadku wierzytelności opiewającej na 500 zł jak i 10.000 złotych. Tymczasem w rozwiązaniu forsowanym przez Ministerstwo Finansów proponuje się ustalenie limitu, którego wysokość będzie zależna od kwoty kredytu i terminu opóźnienia w spłacie. W ten sposób, w przypadku pożyczki na kwotę 500 zł, kredytodawca będzie mógł obciążyć dłużnika kosztem nie wyższym niż 6,25 zł w skali miesiąca. To mniej niż wynosi koszt wysłania jednego wezwania do zapłaty. Z drugiej strony, w przypadku pożyczki na 10.000 zł, miesięczna opłata windykacyjna będzie mogła już wynieść 125 zł (!).

Kolejną kwestią, budzącą kontrowersje jest zapis w art. 7 pkt 4 Ustawy, iż opłaty z tytułu dochodzenia należności przez kredytodawcę są zaliczane na poczet odsetek maksymalnych za opóźnienie. Oznacza to, że podmioty udzielające kredytów konsumenckich – w przypadku podjęcia czynności windykacyjnych – będą pozbawione ustawowego prawa do odsetek. Tu warto podkreślić, że odsetki są należne wierzycielowi niezależnie od tego, czy podjął on czynności zmierzające do spełnienia świadczenia przez dłużnika. Odsetki mają charakter odszkodowania, natomiast opłaty windykacyjne są formą rekompensaty kosztów, które wierzyciel poniósł w związku z niewykonaniem umowy przez dłużnika. Rozwiązanie jest zatem sprzeczne z charakterem instytucji odsetek.

Dodatkowo, warto mieć na uwadze skutki takiej regulacji. Otóż wierzyciele, w przypadku gdy zostaną de facto pozbawieni możliwości dochodzenia swoich należności, najpewniej zaniechają prowadzenia postępowań egzekucyjnych, co wpłynie nie tylko na szkodowość ich portfeli (a przez to na wzrost ceny oferowanego przez nich produktu) lecz odbije się również na konsumentach. Alternatywą dla postępowania upominawczego jest sądowe dochodzenie należności, którego koszt – w przypadku poźyczek na niewielkie kwoty – może przekroczyć wartość udzielonej pożyczki. Finalnie zatem konsument może zostać obciążony jeszcze wyższymi kosztami niż to ma miejsce dotychczas, tyle że koszty te będą ponoszone na poczet kosztów sądowych, kosztów zastępstwa sądowego oraz kosztów komorniczych. Okazuje się zatem, że projektodawca – mając dobre intencje – dokonał przeregulowania przepisów, a dotkliwe koszty tego rozwiązania poniosą przede wszystkim konsumenci.

3. Art. 7 pkt 5 Ustawy – limit pozaodsetkowych kosztów kredytu

Starając się nie powtarzać wniosków, zawartych w załączonych do niniejszego pisma opiniach konstytucjonalistów oraz pomijając proces ustalenia zawartej w Ustawie formuły limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu, pragniemy ograniczyć się do przedstawienia skutków implementacji tejże formuły, o których informowaliśmy zarówno Ministerstwo Finansów jak i komisje parlamentarne, które procedowały nad przedmiotowymi przepisami.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż formuła limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu (projektowany art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim) premiuje pożyczki średnio- i długoterminowe, dyskryminując zarazem pożyczki krótkoterminowe. Dla kredytodawców oznacza to konieczność zaniechania oferowania mikropożyczek, tj. kredytów konsumenckich o niskiej wartości i na krótki termin, którymi znaczna ilość konsumentów reperuje doraźnie swoje budżety, zazwyczaj w przypadku zdarzeń losowych lub braku wypłaty wynagrodzenia na czas. Wyeliminowanie mikropozyczek z oferty kredytodawców może mieć jednak fatalne skutki dla konsumentów bowiem będą oni zmuszeni do zaciągania kredytów na wyższe kwoty i z dłuższym terminem spłaty, co wiązać się będzie bezpośrednio z koniecznością poniesienia wyższych kosztów – przed którymi nota bene nowe przepisy mają chronić. Dodatkowym zagrożeniem, wynikającym z przeregulowania materii limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu, będzie rozrost szarej strefy – na które to zagrożenie wskazywał m.in. Prezez UOKiK, podczas wystąpienia przed sejmową Komisją Finansów Publicznych w styczniu br.

Kolejnym zagrożeniem, którego wagi nie sposób przecenić jest zjawisko tzw. spirali zadłużenia. Nowe przepisy miały chronić konsumentów przed tym zjawiskiem, tymczasem w Ustawie zawarto specjalne przepisy (projektowane art. 36b i 36c ustawy o kredycie konsumenckim) stanowiące, iż po 120 dniach od udzielenia kredytu możliwe będzie rolowanie pożyczki, tj. udzielenie kolejnej na spłatę poprzedniej i tym samym – zwiększenie poziomu zadłużenia konsumenta oraz kosztów, które musi ponosić w związku z jego obsługą. Z obliczeń dokonanych przez ZFP, które są znane zarówno Ministerstwu Finansów jak i sejmowej komisji, która procedowała Ustawę, zaproponowana formuła limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu, ustalająca go na poziomie 55 % w skali roku, dzięki przepisom z art. 36b i 36c u.k.k. umożliwia obciążanie konsumenta kosztami w wysokości nawet 275 % w skali roku. Trudno zatem uznać, aby projektowany limit pozaodsetkowych kosztów kredytu był skuteczny, skoro już na etapie jego procedowania wiadomo, że ma on charakter pozorny.

Warto również mieć na uwadze fakt, iż spod limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu wyłączono m.in. karty kredytowe, co oznacza, że podmioty uprawnione do oferowania kredytów konsumenckich w określonej formie – np. karty kredytowej – będą oferowały produkty niepodlegające pod limit pozaodsetkowych kosztów kredytu. Oznacza to, że nadal możliwe będzie obciążanie konsumentów w zasadzie dowolnymi opłatami, których wysokość nie będzie jakkolwiek limitowana.”

źródło: Związek Firm Pożyczkowych






Przeczytaj także:

  • Ustawa antylichwiarska przeszła w Sejmie!

  • Provident przegrał ustawę antylichwiarską!? Obsługa domowa będzie wliczona w koszty!

  • Dodaj Opinie

    Zostaw opinię:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Do Góry