Aktualności

Prawie połowa firm pożyczkowych zniknie z rynku! Raport ZPP

Związek Przedsiębiorstw i Pracodawcow

Spory o nową ustawę antylichwiarską sięgają zenitu. Firmy pożyczkowe oskarżają Providenta, a ten nie zostaje im dłużny. Oliwy do ognia dolał raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Wynika z niego, że na nowej ustawie zyska Provident, a stracą firmy działające w internecie.

Prezentujemy fragment raportu dotyczący zmian w sektorze pozabankowym po wejściu nowej ustawy.

Wycofanie z rynku pożyczek poniżej 1000 zł i firm je oferujących

Przyjęcie projektu nowelizacji prawa pożyczkowego w obecnej formie spowoduje pozbawienie co najmniej 30 firm pożyczkowych (to prawie połowa – Crediteo.pl) możliwości powadzenia legalnej i efektywnej ekonomicznie działalności. Będzie to dla nich oznaczać konieczność wycofania się z rynku, a dla konsumentów zawężenie dostępnej oferty pożyczek. Tak skonstruowany mechanizm obliczania limitu całkowitego kosztu kredytu spowoduje, że oferowanie najpopularniejszych pożyczek na niskie kwoty i krótki okres czasu będzie ekonomicznie nieopłacalne. Z raportu firmy doradczej PwC wynika, że nierentowne będą pożyczki udzielane na niskie kwoty (500 zł i mniej) oraz poniżej 1000 zł udzielane na okres krótszy niż 5 miesięcy.

Nowe prawo uderzy więc w szczególności w firmy segmentu internetowego. Pożyczki o takiej charakterystyce (kwota poniżej 1000 zł na okres poniżej 3 miesięcy) stanowią większość pożyczek udzielanych w sieci. Dla firm z tego segmentu oznaczać będzie to konieczność wycofania się z rynku.

Powstanie niesymetrycznego duopolu

Po przyjęciu projektu nowelizacji prawa pożyczkowego w obecnej formie faworyzowany Provident stanie się dominantem – może skupić nawet 70 proc. rynku. Razem z firmą Profi Credit utworzy niesymetryczny duopol. Stwarza to ryzyko stosowania praktyk antykonkurencyjnych np. niedozwolonych porozumień.

Analiza antymonopolowa przygotowana przez kancelarię COMPER Fornalczyk i Wspólnicy wskazuje, że skutkiem nowego prawa będzie znaczący wzrost koncentracji na rynku pożyczkowym. WK3 (wskaźnik koncentracji dla podmiotów o randze na rynku od 1 do 3) wzrośnie z 55 proc. obecnie do 92 proc. po nowelizacji. WK5 (wskaźnik koncentracji dla podmiotów o randze na rynku od 1 do 5) wzrośnie z 58 proc. do 95 proc. Oznacza to, że łącznie 92 proc. rynku znajdzie się w rękach trzech największych firm. Liderzy segmentu tradycyjnego – Provident i Profil Credit – podzielą między siebie udziały firm wychodzących z rynku. W miejsce rozdrobnionego, konkurencyjnego rynku powstanie niesymetryczny duopol.

Rozwój szarej strefy

Wprowadzenie projektu regulacji rynku pożyczkowego w obecnej formie spowoduje zwiększenie szarej strefy. Kluczowe znaczenie ma tu ograniczenie całkowitego kosztu kredytu. W Niemczech po wprowadzeniu rozwiązań podobnych do postulowanych w Polsce, znacznie wzrosła liczba osób wykluczonych finansowo. Z tego powodu Niemcy korzystają z usług zagranicznych firm pożyczkowych. Prof. Włodziemierz Szpringer z katedry Prawa Administracyjnego i Finansowego Przedsiębiorstw Szkoły Głównej handlowej wskazuje, że w Niemczech, z nielegalnych pożyczek korzysta dwa razy więcej osób, niż w krajach gdzie limitów nie ma.

źródło: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców  – zpp.net.pl

List do premier Kopacz

W związku z zaistniałą sytuacją Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP napisał list otwarty do Ewy Kopacz. W ostrym, czasem ironicznym tonie Kaźmierczak zarzuca Platformie Obywatelskiej nieodpowiedzialne zachowanie. Według niego, ustawa była pisana pod dyktando firmy Provident. Małe firmy pozabankowe upadną. – “Z rynku znikną przede wszystkim te śmieszne firemki internetowe, które nie są w stanie nawet dać pracy Zdziśkowi i jego córce, jak się nie załapie na posła w Zachodniopomorskiem” ironizuje prezes ZPP. Kaźmierczak zarzuca również posłance Skowrońskiej (PO) faworyzowanie Providenta. – Koniec bezhołowia – jedna firma będzie. Te setki milionów złotych należą się korporacji i bardzo słusznie, że postanowiła Pani to prawnie zagwarantować Providentowi – dodaje.

Wonga popiera ustawę!

Wonga choć działa w sektorze internetowym, prawdopodobnie jako jedyna jest zadowolona z kształtu nowej ustawy.  Szczególnie trafnym rozwiązaniem według Marcina Borowieckiego – dyrektora zarządzającego Wonga jest ograniczenie rolowania pożyczek.

Stanowisko Wongi nie jest zaskoczeniem. W przeciwieństwie do firm Vivus, Kreditech24, czy Net Credit nie oferuje opcji przedłużenia spłaty.

Provident kontra chwilówki

Walka o kształt nowej ustawy lichwiarskiej wchodzi decydującą fazę. Firmy pożyczkowe skupione wokół ZFP mają wiele do stracenia i będą walczyć do końca. Po drugiej stronie stoi Provident, który zarzuca konkurentom nieuczciwe do końca praktyki. Rzecznik firmy Roman Jamiołkowski, w rozmowie z portalem wyborcza.biz twierdzi, że znane są dane z rynku brytyjskiego gdzie połowa przychodów firm chwilówkowych pochodzi z rolowania, czyli przedłużania pożyczek.

Kto zwycięży w tym pojedynku? Jeśli ustawa wejdzie w dotychczasowym kształcie czyli bez zmian, zwycięży z pewnością Provident, a na rynku chwilówek przestanie być ciasno. Pozostaje pytanie, czy właśnie takich regulacji chcą sami klienci? Czy rynek szybkich pożyczek, który dąży do regulacji a oferta firm jest co bardziej atrakcyjna cenowa, nie zostanie nagle zniszczony jedną ustawą?





Przeczytaj także:

  • ZFP ostrzegł rząd, a on i tak swoje!

  • Firmy pozabankowe źle o nowej ustawie antylichwiarskiej MF

  • Dodaj Opinie

    Zostaw opinię:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Do Góry