Aktualności

Kuszą w reklamach szybką gotówką. Co ja na to?

Reklama firmy Kredito24 w TV

Kredito24, Filarum, Vivus i Wonga łączy nie tylko taki sam profil działalności. Łączy ich coś jeszcze – wmawianie że chwilówki to przyjemność i komfort za pośrednictwem reklamy TV.

Siedzisz spokojnie przed telewizorem. Zaczyna się czas reklamowy i właśnie oglądasz spot Kredito24. Miły głos, idealna dykcja i trzy urocze kobiety. Jedna z nich blondynka spogląda na koleżankę, która ma torbę pełną zakupów. Jest zadowolona, bardzo ładna i szczęśliwa bo ma nowe ciuchy. Blondynce robi się smutno, ponieważ też chciałaby nową “wystrzałową sukienkę”, lecz nie ma na nią kasy. Po chwili pojawia się jednak jej koleżanka (też urocza, młoda i piękna, ma też piękne zęby) i pokazuje jej Kredito24, gdzie pierwsza pożyczka jest “za darmo” ! Zbawienie losu, radość i torby pełne zakupów są już w rękach blondynki. Życie jest piękne tylko z Kredito24!

Spot reklamowy Filarum.pl
Kolejny spot. Animacja ludzików w kosmosie. Jeden z nich ma problem — nie ma prezentu dla żony, bo jest w kosmosie. Zaraz zaraz, przecież jest rozwiązanie! Filarum.pl nawet z kosmosu udziela “całkowicie online” pożyczek. Co godne podkreślenia,zupełnie “za darmo” i do 1000 złotych. Na koniec słyszymy radosny komentarz: udało się, ale kosmos!

Reklama telewizyjna Vivus.pl

źródło: youtube

Następnie do akcji wkracza Vivus. Człowiek z twarzą misia koala jest niezdecydowany. Waha się, czy warto podjąć ryzyko i zadzwonić do ukochanej. W tym momencie pojawia się miły głos i pomaga w decyzji: “nie wahaj się, weź pożyczkę na Vivus.pl”. Co ważne, chwilówka jest “za darmo”, ale co jeszcze ważniejsze — możesz ją tylko przetestować lub wypróbować!

Na koniec Wonga już bez staruszek i mało śmiesznych skeczy. Teraz firma chce nas zaskoczyć. Patrzysz z jednej strony — dycha. Z drugiej strony, też dycha! Przecież 10 zł to tak mało i jeszcze na 60 dni, a nie jak u konkurencji na miesiąc. Nic tylko brać!

Właśnie w ten sposób firmy pożyczkowe starają się nas przekonać, że dzięki nim nasze problemy staną się prostsze. Tylko rzeczywistość nie jest taka piękna i różowa jak w reklamach firm pożyczkowych.

Może i Angelika co ma piękne uzębienie kupi sobie nowe spodnie, torebkę, ale będzie musiała w końcu spłacić pożyczkę. O tym już się nie wspomina. Bo właściwie po co? Życie jest takie krótkie, trzeba brać je garściami.

Dokładnie w ten sposób kuszą nas nie tylko firmy pozabankowe, ale i banki. Znany aktor, od kilku już miesięcy przekonuje nas, że “gdy bierzesz kredyt i PREZENTY”, to co? No właśnie, to co? To zadłużasz się i spłacasz znacznie więcej niż pożyczyłeś. Nie! Takiej odpowiedzi nie usłyszysz! Zobaczysz tylko uśmiechnięte twarze ludzi opalających się za kredyt na plaży.

To co oglądamy obecnie w telewizji to dopiero początek. Walka o klientów, którzy skuszą się na chwilówki rozkręca się na dobre. Pieniądze na stół wykładają najwięksi gracze, których stać na reklamę TV. Mniejsi muszą się zadowolić pseudo recenzjami, na portalikach typu “pozyczka portal”, które tak naprawdę zarabiają na linkach z programów partnerskich. Inni spamują pochwałami fora strony z opiniami  — co to za korzystna pożyczka i na jakich super warunkach. Wiadomo, każdy orze jak może.

Co nas jeszcze czeka? Strzelam w ciemno, że już niedługo się dowiemy, że kupowanie prezentów świątecznych to z pomocą firm pożyczkowych drobnostka. Już nie mogę się doczekać uśmiechniętych ludzi, prezentów i może nawet radosnego Świętego Mikołaja. W końcu to już niedługo. Do świąt zostało zaledwie parę tygodni.






Dodaj Opinie

Zostaw opinię:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do Góry