Aktualności

Jak oszczędzają Polacy? Jakie wnioski można wyciągnąć z badań TNS Polska?

W jaki sposób Polacy oszczędzają?

Obserwując świat dookoła nas, już od najmłodszych lat kształtujemy opinie i zachowania, które w późniejszym życiu definiują nasze postawy wobec pieniędzy i samego oszczędzania. W dzieciństwie uczymy się odkładać grosiki aby móc pozwolić sobie na realizację jakiegoś celu, który zazwyczaj sprowadza się do kupna słodyczy czy też zabawki. Już w tak wczesnym okresie pojawiają się pierwsze różnice pomiędzy postawami wobec oszczędzania.

Postawy te determinowane są przez szereg czynników. Zaczynając od różnic temperamentalnych, osobowościowych, poprzez uwarunkowania środowiskowe, socjologiczne, na sytuacji ekonomicznej kraju kończąc. Niewątpliwie każdy z nas jest inny… tak więc jak to jest naprawdę z oszczędzaniem Polaków?

Obserwując świat dookoła nas, już od najmłodszych lat kształtujemy opinie i zachowania, które w późniejszym życiu definiują nasze postawy wobec pieniędzy i samego oszczędzania. W dzieciństwie uczymy się odkładać grosiki aby móc pozwolić sobie na realizację jakiegoś celu, który zazwyczaj sprowadza się do kupna słodyczy czy też zabawki. Już w tak wczesnym okresie pojawiają się pierwsze różnice pomiędzy postawami wobec oszczędzania. Postawy te determinowane są przez szereg czynników. Zaczynając od różnic temperamentalnych, osobowościowych, poprzez uwarunkowania środowiskowe, socjologiczne, na sytuacji ekonomicznej kraju kończąc. Niewątpliwie każdy z nas jest inny… tak więc jak to jest naprawdę z oszczędzaniem Polaków?

Z odpowiedzią przychodzi nam badanie prowadzone cyklicznie przez TNS Polska na potrzeby edukacyjnej akcji społecznej Tydzień dla Oszczędzania, organizowanej przez Fundację Kronenberga przy City Handlowy. Celem akcji jest promowanie idei oszczędzania i szerzenie wiedzy dotyczącej racjonalnego zarządzania środkami finansowymi. Badanie to prowadzone jest od kilku lat i od razu na łamach naszego bloga zachęcamy do wzięcia udziału w badaniu. Link do badania znajdziecie tutaj. Serdecznie zachęcamy, gdyż sam udział w badaniu może nam pomóc w zrozumieniu swoich zachowań i postaw!

Prawie dwie trzecie Polaków uważa, że warto oszczędzać. To optymistyczny początek, który jednak nie przekłada się na nasze zachowania, bo ponad połowa Polaków (53%), przeznacza swoje dochody na bieżące potrzeby. Część z nich, charakteryzuje rozrzutny styl życia. Ludzie Ci żyją „od pierwszego do pierwszego”, i jeśli w ogóle planują wydatki i oszczędzają, to w celach krótkoterminowych jak wakacje czy zakup nowego sprzętu.

W grupie osób, które prędko pozbywają się swoich dochodów, nie mniejszy udział mają ludzie z segmentu najuboższych, którzy kontrolują nawet najmniejsze wydatki , lecz pomimo tego, rzadko udaje im się coś odłożyć.  W porównaniu do poprzednich lat, nieznacznie wzrósł odsetek osób, które odkładają pewną sumę każdego miesiąca i stanowią one obecnie 10% społeczeństwa. W grupie tej znajdują się osoby oszczędzające i kontrolujące swoje wydatki regularnie, jak i te, które oszczędzają mimochodem, znajdując się w grupie osób z najwyższymi dochodami. Pozostała grupa (34%), która udzieliła odpowiedzi na pytanie odnośnie sposobu gospodarowania pieniędzmi, z reguły wydaje pieniądze na bieżące potrzeby, jednak od czasu do czasu, generuje pewne oszczędności. W tym miejscu wydaje się istotnym i zasadnym podkreślenie i podsumowanie obecnej sytuacji majątkowej społeczeństwa, gdzie zgodnie z danymi GUS na koniec 2013 roku, dwie trzecie społeczeństwa zarabiało poniżej 2776 zł netto, a prawie 20% społeczeństwa posiadało zarobki poniżej 1423 zł netto.

Biorąc pod uwagę obecne koszty życia, wyniki badań przeprowadzonych w ramach akcji Tydzień dla Oszczędzania, nie dziwią już tak bardzo. I choć prognozy wzrostu gospodarczego na kolejne lata są dość optymistyczne, pamiętajmy, że zmiany postaw potrzebują wiele czasu. Kluczowym aspektem w tej kwestii wydaje się szerzenie wiedzy na temat oszczędzania i sposobach zarządzania nadwyżkami finansowymi.

Kolejnym elementem badania był horyzont czasowy oszczędzania i jego cel.

Ponad jedna trzecia badanych (37%) nie ma konkretnego celu i odkłada na „lepsze jutro” lub „czarną godzinę”. Czy to dobrze? Tak, jeśli oznacza to tworzenie tak zwanej finansowej poduszki bezpieczeństwa. Jest to wielki krok do osiągnięcia spokoju ducha i stabilności finansowej. Oczywiście pod warunkiem, że oszczędności te będą uruchomione w naprawdę kryzysowych sytuacjach i na co dzień nie będą się kurczyły. Zbudowanie takiej puli bezpieczeństwa jest decyzją odpowiedzialną i rozsądną, bo poduszka ta zabezpieczy nas finansowo w przypadku utraty pracy czy niespodziewanych, poważnych wydatków i da nam czas na zbudowanie planu awaryjnego wyjścia z kryzysu. Kolejne 30% Polaków odkłada na cele, które mają być zrealizowane w przeciągu kolejnego roku. Są to zazwyczaj drobne przyjemności, wakacje, nowy sprzęt elektroniczny czy rower.  Emerytura, jako cel długoterminowy ma jedynie 11% zwolenników niebędących jeszcze na emeryturze, co martwi, gdyż w tym samym momencie aż 45% społeczeństwa jest przekonana, że ich emerytura będzie niższa od obecnych zarobków a 9% uważa, że państwa w ogóle nie będzie stać na wypłatę emerytur.

Warto edukować i dokształcać społeczeństwo w tym zakresie. Ważne jest przybliżanie metod oszczędzania a następnie sposobów inwestowania nadwyżek. Wiedza w tym zakresie jest wciąż znikoma. Jedynie 6% społeczeństwa inwestuje swoje nadwyżki finansowe. Wolne środki trzymane są zazwyczaj na rachunkach bankowych, jednak to właśnie trzymanie gotówki w domu, postrzegane jest jako najbezpieczniejszy sposób zarządzania nadwyżkami finansowymi.

Z punktu widzenia instytucji finansowych, potencjał rynku jest więc spory. Tutaj jednak należałoby najpierw wzbudzić zaufanie i autorytet wśród ludzi, gdyż oni wciąż w większości przypadków ufają sobie i swojej intuicji, na drugim miejscu rodzinie i znajomym,  a dopiero później jakakolwiek wiedza finansowa czerpana jest z mediów i od pracowników instytucji finansowych.  Do tego prawie jedna piąta uważa, że powodzenie w inwestowaniu zależy od sytuacji gospodarczej w kraju, później od własnej wiedzy i umiejętności a następnie od sytuacji gospodarczej na świecie. Tak naprawdę, powodzenie w inwestowaniu zależy głównie od nas samych. Ulokowanie oszczędności na lokacie oprocentowanej 3% w skali roku, jest wciąż lepszym pomysłem niż trzymanie pieniędzy w domu. Tam na pewno się same nie rozmnożą J

Po przeanalizowaniu raportu, nasuwa się kilka wniosków.

Przede wszystkim edukacja. Polacy wciąż nie wiedzą wiele na temat rynku finansowego i nie mają zaufania do instytucji finansowych. Oczywistą jest konieczność edukowania społeczeństwa od najmłodszych lat i tym samym kształtowania ich postaw. Choć spory odsetek ludzi nie oszczędza, bo nie posiada wystarczających środków, sporą grupę stanowią osoby rozrzutne nie troszczące się o swoje finansowe jutro.

Warto zachęcać do terminowego regulowania zobowiązań, tworzenia finansowej poduszki bezpieczeństwa, oszczędzania na emeryturę, czy po prostu odkładania na lepsze jutro. Oszczędzanie wymaga systematyczności, cierpliwości i pokory i początkowo może kojarzyć się tylko i wyłącznie z wyrzeczeniami. Ale życie poniżej własnych możliwości finansowych wchodzi w krew i nadwyżki finansowe zaczynają się „same” odkładać i kumulować. Taki sukces przynosi satysfakcję z nas samych  i poczucie, że jest się panem własnego portfela.






Dodaj Opinie

Zostaw opinię:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do Góry