Aktualności

“Kolekcjonerzy Chwilówek” – Kim są? Co robią na co dzień? Jak się zapożyczają?

Klienci chwilówek

Młodzi, wykształceni i doskonale zorientowani w zagadnieniach prawnych. Wiedzą, jak pożyczać, aby nie płacić prowizji. Pożyczają na chwilę, na wakacje, na prezent w sklepie, na który akurat teraz mają ochotę. Pieniądze zawsze oddają, a po jej spłaceniu szukają nowej firmy pożyczkowej. W ten właśnie sposób działają kolekcjonerzy mikro pożyczek lub jak kto woli — chwilówek.

Na popularnym forum dyskusyjnym o kredytach zainteresowały mnie osoby, które podpowiadały, jak się zadłużać, aby nigdy nie być tak naprawdę zadłużonym. Trochę skomplikowane? Nie sądzę, gdy poznasz szczegóły.

Pytam i otrzymuje odpowiedzi

Napisałem do nich prośbę, aby na łamach Crediteo.pl wyjaśnili, w jaki sposób działają. Trochę czasu minęło, ale parę odpowiedzi w końcu otrzymałem.

Tomek z wykształcenia architekt, lat 38 ma stały dochód, pełno zdjęć z wakacji i pomysłów na kolejne. Kiedy przyszła do Polski moda na chwilówki tzw. “za darmo”, to bez wahania je wypróbował. Przy pierwszej umowie, nie był jeszcze do końca pewien, jak to działa, lecz przy drugiej wcielił prosty patent w życie.

Na rynku jest kilka podmiotów finansowych udzielających chwilówki bez prowizji. Gdy zamierzam gdzieś wyskoczyć, a pieniędzy mi brakuje, wybieram jedną z nich, gdzie jeszcze nie pożyczałem i korzystam z promocji.

Po czym dodaje:

To proste, a jest znacznie szybciej niż w banku. Ważne, aby pamiętać, gdzie się jeszcze nie składało wniosków. No i odstęp czasowy między kolejnym wnioskiem powinien być w miarę rozsądny. Firmy zaglądają do baz, więc jeżeli bierzesz jedną po drugiej chwilówkę, w końcu nie zostaniesz pozytywnie zweryfikowany przez system. To tak, jakbyś pożyczał od rodziny, bo oddajesz tyle samo, ale różnica polega na tym, że musisz zmieścić się w terminie. Możesz mieć pożyczkę nawet na 30 dni, ale wystarczy jeden dzień zwłoki i płacisz dodatkową kasę, a tak to nie ma żadnych problemów.

Inną taktykę ma Robert. Pracuje w firmie informatycznej. Nie dawno skończył 33 lata.

Masz 14 dni na odstąpienie od umowy, po której musisz w ciągu 30 dni spłacić kapitał. Jeżeli potrzebujesz kasy na naprawdę krótki okres, to masz praktycznie 44 dni nieoprocentowanej pożyczki na dowolny cel. Trzeba tylko pamiętać o spłacie odsetek.

Jeszcze inną strategię ma Wiktor, 39-letni przedstawiciel handlowy.

Wypłatę mam zawsze w ostatni dzień miesiąca. Gdy mam jakąś potrzebę, np. podoba mi się coś nowego w sklepie internetowym, wybieram jedną z firm pożyczkowych. Zawsze korzystam z porównywarek i rankingów chwilówek i szukam takich chwilówek, które są za darmo dla nowych klientów. Składam wniosek i czekam na przelew. Robię tak parę razy w roku. Staram się, aby wypłata pokryła pożyczkę, więc ustawiam zlecenie stałe w moim banku, aby na 100% nie spóźnić się z zapłatą i nie zapłacić prowizji.

Kim są wymarzeni klienci chwilówek?

Najlepiej osoby w wieku 30-45 lat. Dolna granica oznacza klientów, którzy są jeszcze za młodzi, a staż ich pracy jest często za krótki. Stąd trzydziestolatkowie mający już bardziej ustabilizowaną sytuację materialną są pewniejszymi klientami. Z kolei osoby po 45, to osoby niemające w latach młodości styczności z komputerami. Nie są tak obeznani z elektroniką a zarazem nie mają impulsywnych zachcianek, jak młodsi o dekadę ich koledzy. Częściej osoby w tym wieku, mają już rodziny i dzieci w wieku szkolnym i starsze, które są dodatkowym obciążeniem finansowym.

Profil idealnego klienta wpisuje się w typ osobowości solidnej, dość majętnej, ale mającej skłonność do podejmowania nagłych i szybkich decyzji. Czym przecież jest chwilówka jak nie błyskawicznym zastrzykiem pieniędzy? Osoby, które 100 razy się zastanowią nad wzięciem szybkiej pożyczki, szybciej pójdą już do banku, lub nawet z niej zrezygnują. Z kolei osobowość skłonna do natychmiastowych decyzji, często nawet nie przeczyta umowy. Ważne jest tu i teraz — pełen luz. “Nic mnie nie ogranicza ani czas, ani pieniądze” – tak mógłby powiedzieć idealny klient firmy pożyczkowej.

Stąd w reklamach firm pożyczkowych odnajdziemy akcenty łączące pożyczanie z przyjemnościami. Motyw wakacji sfinansowanych z chwilówki, w tym roku jest zdecydowanie najpopularniejszy, a który zarazem  trafia do konkretnej grupy odbiorców — tych “wymarzonych”.

Wakacje za chwilówki

Częsty moty wakacji w reklamach telewizyjnych firm pożyczkowych.

Przeciwnością młodego, wyzwolonego 30-latka często bez dzieci, jest najczęściej kobieta z dziećmi i żyjąca z zasiłków.

Często takie osoby dzwonią do firm pożyczkowych i wylewają krokodyle łzy nad swoim losem. Co gorsza, oni nie potrafią wypełnić nawet formularza na stronie internetowej. Każde pole do wypełnienia to dla nich mission impossible i najlepiej, jakby wypełnił za nie doradca. Oczywiście, nie mają stałego źródła dochodu, ale jakoś sobie poradzą, a tak przecież nie będzie. Takie osoby z miejsca są odrzucane.

Czy możemy pisać i mówić o kolekcjonerach chwilówek?

Oczywiście, że tacy są, lecz nie możemy ich porównywać do kolekcjonerów znaczków, czy monet. Byłaby to duża przesada. Niemniej są takie osoby, które świetnie poruszają się w tematyce pożyczek. Znają swoje prawa i obowiązki i doskonale je wykorzystują. Często działają impulsywnie i pod presją chwili, ale w końcu zawsze górę bierze u nich chłodna kalkulacja i chęć niestracenia na tym pieniędzy. Z pewnością nie są idealnym typem klienta, bo firma na nich nie zarabia, lecz też nie traci, co jedynie czas. Jednak to już temat do innych rozważań, być w może niedalekiej przyszłości.

Kamil Kondel






Dodaj Opinie

Zostaw opinię:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do Góry