Aktualności

Już obwieścili koniec, a karuzela kręci się dalej

Google zakazuje reklam chwilówek

Chlebodawca nie jednego portalu z chwilówkami, firma Google ogłosiła zamiar posprzątania w Adwords z chwilówek. Co to oznacza dla branży?

Parę dni temu, amerykański gigant i potentat na rynku wyszukiwarek poinformował o zmianie w polityce reklamowania się firm oferujących “payday loans”, często kojarzonych na naszym rodzimym rynku z  tzw. “chwilówkami”. Google wyznaczył nawet oficjalny dzień “ścięcia”, na 13 lipca 2016 r. co wprawiło branżę w zakłopotanie.

Oczywiście, zaraz na portalach o tematyce nowych technologii i z pogranicza e-commerce, typu Antyweb, czy SpiderWeb pojawiły się głosy zadowolenia. Przecież każdy “normalny człowiek”, z targetu czytelników owych stron wie, że chwilówki to “samo zło”. Wiedzą też to portale informacyjne, gdzie podkreślano troskę Google o klientów. Swoje trzy grosze dołożył znany dziennikarz finansowy-Michał Samcik, który pławił w niebywałej radości z decyzji potentata.

Do entuzjastów decyzji Google, na pewno nie należy Jarosław Ryba. Prezes ZFP stwierdził, że decyzja wyszukiwarki jest niesłuszna. Uważa on, że nasz rodzimy rynek jest znacznie dojrzalszy i nie ma co go porównywać, z tym w Stanach czy w Wielkiej Brytanii. Wtóruje mu wyrastający na celebrytę w branży Tymon Zastrzeżyński. Właściciel Affilate44, w oryginalny sposób skomentował nasz rynek, twierdząc, że “klient jest dość mocno chroniony”.

Pomijając już, czym jest dla prezesa Affilate określenie – “dość mocno” (gdy na rynku szerzy się epidemia pożyczek refinansowanych), trzeba przyznać, że ban na reklamy chwilówek w Adwords, może wpłynąć na przyszłe wyniki finansowe firm pożyczkowych.

Przełoży się to z pewnością na zmianę strategii i zainwestowanie przez spółki w inne kanały reklamowe Mogą to być reklamy z pominięciem pośredników, na portalach finansowych, tudzież stricte branżowych. Jak twierdzi laureat “bloga roku” portalu Loan Magazine, Michael Straus z Faraon24.pl – “Przewaga finansowa 13 lipca nie będzie już najważniejszym czynnikiem wpływającym na wolumen sprzedaży chwilówek – będzie to jakość, rzetelność i aktualność i wszystko inne to co decyduje o naturalnych wynikach wyszukiwania. 13 lipca 2016 równa się Game Over dla internetowych reklam chwilówek.”

Jak będzie wyglądał świat bez reklam chwilówek? Z pewnością tak samo. Zniknie co najwyżej parę płatnych wyników, na takie hasła jak “chwilówki”, “szybkie pożyczki”. Poza tym nic się nie zmieni, a karuzela będzie kręcić się dalej. Ziemia dalej będzie krążyć wokół słońca, a klient będzie dalej pożyczał w firmach pożyczkowych.

Kamil Kondel






Przeczytaj także:

  • Jarosław Ryba: “Słomiana pararegulacja”

  • Dodaj Opinie

    Zostaw opinię:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Do Góry