Aktualności

Firmy pozabankowe źle o nowej ustawie antylichwiarskiej MF

Ustawa antylichwiarska zdaniem firm pozabankowych

Odsetki nie większe, aniżeli 16% w skali roku i maksymalnie 25% w opłatach. Co sądzą o projekcie Ministerstwa Finansów przedstawiciele firm pozabankowych?

Wprowadzenie sztywnych limitów w ofercie pożyczkowej zdecydowanie nie podoba się firmom pożyczkowym. Kredito24 głosem swojego rzecznika Katarzyny Małolepszy pragnie zauważyć, że koszty kapitału firm pozabankowych są znacznie wyższe niż bankach. Dodatkowe opłaty, koszty windykacyjne pozwalają zmniejszyć straty, jakie ponosi Kredito24 z tytułu nierzetelnych kredytobiorców.

Marek Bosak z Vivus twierdzi, że firmie przestanie się opłacać oferowanie pożyczek poniżej 800 złotych. Bosak zaznacza, że projekt MF nie rozwiąże problemów osób “przekredytowanych”. Dotknie ona osoby, które pracują na umowach śmieciowych i dla banków są niewiarygodni. Korzystają zatem z firm pożyczkowych, gdzie liczy się przede wszystkim stałe źródło dochodu, a nie jego pochodzenie. Jak podaje Związek Firm Pożyczkowych, średnia kwota pożyczki udzielanej nowemu klientowi wynosi w firmach pozabankowych 450 złotych. Zniknięcie chwilówek do 800 zł uniemożliwi szczególnie młodym ludziom, realizację bieżących potrzeb finansowych.

Wielu klientów to osoby młode, które świetnie poruszają się w Internecie. Potrzebują szybkiej chwilówki, aby np. zarezerwować tanie bilety lotnicze, gdzie liczy się czas i dostępność pieniędzy od ręki. Przelew w ciągu 15 minut umożliwia im dokonanie zakupu. Dłuższy czas oczekiwania na przelew sprawia, że takie oferty stają się nieaktualne. Naturalnie prawie żaden bank nie oferuje takiej opcji, zatem firmy pozabankowe rozwiązują bieżące potrzeby klientów.

Z kolei Jarosław Chęciński dyrektor wykonawczy w Profi Credit uważa, że ustawa wykluczy około 400 tys. osób z dostępu do pożyczek. Uzasadnia to na przykładzie Profi Credit. Firma musiałaby zmniejszyć wysokość pożyczek do około 1-2 tysięcy złotych, terminem kredytowania do maksymalnie 2 lat. To przełożyłoby się na znacznie wyższe kwoty rat, którym nie sprostałoby wielu obecnych klientów. Wśród tej grupy wymienia trzy kategorie wiekowe: emerytów i rencistów, osoby między 40 a 50 rokiem życia z bagażem “kredytów na karku” oraz osoby młode, które pracują na umowach śmieciowych. Dla nich rynek pożyczek zostałby definitywnie zamknięty.

Nowa ustawa dotknęłaby również klientów firmy Provident. Dla firmy po prostu nie opłacałoby się udzielać pożyczek poniżej 500 zł na góra 3 miesiące. Maciej Skuza, dyrektor departamentu badań i analiz w Providencie sugeruje, że część dotychczasowych klientów przeszłaby do szarej strefy.






Przeczytaj także:

  • ZFP ostrzegł rząd, a on i tak swoje!

  • Dodaj Opinie

    Zostaw opinię:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Do Góry