Umorzenie lub zmniejszenie długu przez “negocjatora”? Uważaj na naciągaczy!

Uwaga na naciągaczy, którzy oferują pomoc z długami

Znalazłeś ogłoszenie lub stronę www, gdzie pewne osoby lub firmy obiecują ci ograniczyć lub całkowicie umorzyć twoje zadłużenie? Czytasz, że gwarantują ci zająć się w pierwszej kolejności twoimi długami? Wydaje ci się, że w końcu ktoś na poważnie zajmie się twoimi problemami? Czy wiesz jednak, że…no właśnie – zajrzyj do naszego artykułu w tym temacie.

Zdarzyło Ci się w życiu podjąć niezbyt dobre decyzje finansowe? A może spotkało Cię jakieś nietypowe losowe wydarzenie, z którym nie można było poradzić sobie inaczej, niż za pomocą pożyczki? Jeśli tak, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że nie ominęło Cię to, co każdego roku spotyka miliony ludzi na świecie – spirala zadłużenia, z której trudno się wydostać. Jeśli instytucja finansowa sprzedała Twoje długi zewnętrznej firmie windykacyjnej, być może zastanawiasz się, co należy teraz zrobić. O ile rada „jak najszybciej uczciwie spłać zadłużenie i zapomnij o kłopocie” może wydać się mało życiowa, o tyle pomysł, by powierzyć profesjonaliście negocjacje z firmą windykacyjną, z pozoru brzmi sensownie. No właśnie – tylko z pozoru.

Kim są „negocjatorzy oddłużeniowi”?

Dobre pytanie. Nikt tego do końca nie wie. „Negocjatorem”, „ekspertem” czy „opiekunem” dłużnika może tak naprawdę mianować się każdy. Ten „zawód” nie jest w żaden sposób regulowany, nie istnieją żadne wiarygodne certyfikaty, które by poświadczały, że dana osoba posiada deklarowane kompetencje.

Nie wiadomo zresztą, jakie by to miały być kompetencje. Oczywiście, podstawy wiedzy prawniczej i umiejętność czytania i interpretowania umów pomagają w dochodzeniu swoich praw. „Negocjatorzy” od długów, jednak nie skupiają się na tego typu uczciwej pomocy prawnej. Obiecują, że z użyciem jakichś tajemnych sztuczek doprowadzą do magicznego zmniejszenia długu. Co więcej – niektórzy szczycą się mocą umarzania wielotysięcznych zadłużeń! Prawda jest jednak taka, że firmy specjalizujące się w negocjowaniu wysokości długów nie mają dostępu do wiedzy i narzędzi, do których dostępu nie miałby sam dłużnik.

Co więcej – nie mogą się pochwalić szczególną renomą. Nie ma co liczyć, że na widok eleganckiego pana w wypastowanych butach i z teczką w ręce windykator wpadnie w popłoch i z chęcią umorzy twój dług lub jego część. Pomniejszenie długu oczywiście czasem jest możliwe, ale nie potrzeba do tego pomocy „eksperta” od oddłużania.

Przeczytaj, jak rozmawiać z windykatorem.

Jak działają negocjatorzy oddłużeniowi?

„Eksperci” od umorzeń deklarują, że działają według pewnego stałego schematu postępowania. Na wstępie ustalają z dłużnikiem pożądane warunki spłaty zadłużenia. Pobierają też stałą opłatę, zwykle w wysokości ok. 150 złotych. Następnie podejmują negocjacje z firmą windykacyjną. Kiedy uda się wynegocjować pomniejszenie długu, pobierają od dłużnika dodatkową prowizję, uzależnioną od wysokości wynegocjowanego umorzenia. Czy są tu jakieś kruczki?

Ależ oczywiście, że są. Przede wszystkim pierwsza opłata jest uiszczana już po prostu za to, że „ekspert” obiecuje podjąć się negocjacji. Czy to rzeczywiście robi? Tego nie wiadomo. Nikt nie jest w stanie tego sprawdzić. Oczywiście opłata nie zostanie Ci zwrócona, jeżeli negocjacje nie przyniosą żadnego efektu.

W praktyce nierzadko wygląda to tak, że po złożeniu obietnic i roztoczeniu przed dłużnikiem wizji wspaniałego życia bez zobowiązań finansowych, „negocjator” pobiera wstępną opłatę i znika na zawsze. Być może rzeczywiście zwraca się w Twojej sprawie do firmy windykacyjnej, bo zawsze istnieje cień szansy, że uda się coś ugrać, a wówczas będzie mu się należała dodatkowa prowizja.

Dowiedz się, co zrobić gdy nęka cię firma windykacyjna.

Zwykle jednak dzieje się tak, że negocjacje nie przynoszą oczekiwanego pozytywnego efektu. Ba, często nie przynoszą żadnego efektu. Wtedy „ekspert” nic nie traci i może bez żadnych konsekwencji zniknąć z Twojego życia. Jeśli będziesz domagać się raportu z negocjacji, „negocjator” rozłoży ręce i z doskonale udawanym żalem przyzna, że niestety nic nie dało się zrobić. Usłyszysz też pewnie kilka ostrych słów pod adresem pazernych firm windykacyjnych, które myślą tylko o tym, by oskubać biednych, niewinnych ludzi z ich ostatnich groszy.

Kto kogo skubie?

Dłużnicy nie pałają sympatią do windykatorów. To całkiem naturalne i zrozumiałe. Spirala zadłużenia to wyjątkowo nieprzyjemna sprawa. Jeśli masz długi, z których od dłuższego czasu nie możesz się wydostać, prawdopodobnie czujesz bezsilność i niepokój.

Zajrzyj do poradnika, jak radzić sobie ze stresem, gdy masz długi.

Masz do tego prawo, bo przecież żyjesz w chronicznym stresie i lęku o przyszłość swoją i swojej rodziny. Taki stan często prowadzi do różnych chorób, lecz także zwyczajnie w świecie zaburza racjonalną ocenę rzeczywistości. Problemy wydają się nie do przezwyciężenia, a samozwańczy specjalista od umarzania zadłużeń jawi się jako zbawca na białym rumaku, który wybawi Cię z ucisku windykatora, uosobienia wszelkich mitycznych ciemnych mocy.

Trzeba jednak zrozumieć, że firmy windykacyjne działają w zakresie prawa. Próbują odzyskać długi, za które zadłużone osoby są odpowiedzialne. „Negocjatorzy” cynicznie żerują na tej naturalnej niechęci dłużnika do windykatora.

Wykorzystują naiwność zdesperowanych ludzi, łącząc się z nimi w antypatii wobec firm windykatorskich, udając głęboką empatię i przejęcie ich losem. Kreują się na przyjaciół, którzy jako jedyni podają rękę dłużnikowi w tak trudnej dla niego życiowej sytuacji. Próbują go przekonać, że jest niewinną ofiarą pazernych firm pożyczkowych i windykatorskich. Mają w tym jednak jeden cel – wyciągnąć dodatkowe pieniądze od dłużnika. W ten sposób osoba z kłopotami finansowymi jeszcze głębiej w nich tonie i utwierdza się w przekonaniu o swojej bezradności i życiowym nieudacznictwie.

Jak uchronić się przed naciągaczami?

gdy toniesz w dlugach

Mając długi, najpierw pomyśl, co możesz sam zrobić z twoim zadłużeniem, a potem dopiero szukaj pomocy u innych.

Przede wszystkim nie należy ufać nikomu, kto proponuje rzeczy nierealne. Choć wiadomo, że to, co nierealne, często jest najbardziej pociągające. Owszem, w uzasadnionych przypadkach istnieje możliwość umorzenia lub pomniejszenia długu. Bywa także, że dług się przedawnia. Informacje na ten temat powinny być zawarte w regulaminach instytucji udzielających pożyczek. Niekiedy sensowne może być też udanie się na konsultację do prawnika, który przeanalizuje z nami teksty regulaminów i umów, i doradzi najwłaściwszą ścieżkę postępowania. To jednak zawsze będzie działanie w oparciu o obowiązujące przepisy wprost wynikające z umów, regulaminów i prawa krajowego, a nie obiecywanie gruszek na wierzbie.

Należy jednak pamiętać, że nieracjonalne gospodarowanie swoimi finansami nie może być przyczyną umorzenia zadłużenia. Biorąc pożyczkę, akceptujesz warunki umowy, którą podpisujesz. Wzięcie odpowiedzialności za swoje zadłużenie to pierwszy krok do wyjścia z długów. Nie warto tracić czasu i pieniędzy na rozmowy z ludźmi, którzy próbują Cię przekonać, że uwolnią Cię od tej odpowiedzialności dzięki jednej sprytnej sztuczce. Niestety jest to niemożliwe.

Na koniec mam jednak pewną pozytywną wiadomość. Wyjście z Twoich długów jest wykonalne. I jest tylko jedna osoba, która Ci w tym pomoże – jesteś to Ty.

Na koniec, zapoznaj się z naszymi zaskakującymi wskazówkami, jak pozbyć się długów.

Chwilówki/Mam Długi/Umorzenie lub zmniejszenie długu przez “negocjatora”? Uważaj na naciągaczy!
Przeczytaj także:
  • Czyszczenie BIK – prawdy i mity. Nie daj się naciągnąć!
  • Nie możesz spłacić chwilówki? Myślisz o upadłości konsumenckiej? Poznaj swoje…
  • Dodaj Opinie

    Zostaw opinię:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Do Góry