Kredyty

Linia kredytowa i kredyt w rachunku – co to takiego?

Prawie każdy przedsiębiorca prędzej czy później stanie przed koniecznością pozyskania kapitału dla swojej firmy. Dla jednego będzie to zakup nowego środka trwałego, drugi musi uregulować zaległe opłaty za towar. Ktoś inny remontuje lokal. Możemy wymieniać jeszcze wiele innych potrzeb i powodów do zadłużania się. Jedna potrzeba jest dla wszystkich wspólna – gotówka.

Banki oferują wiele produktów kredytowych. Mnożąc ich odmiany i nazwy nie ułatwiają życia potencjalnemu kredytobiorcy. W kilku następnych artykułach postaram się przedstawić w możliwie najprostszy sposób rodzaje oraz wady i zalety proponowanych przez banki rozwiązań problemu braku gotówki w firmie.

Kredyt w rachunku bieżącym zwany również limitem debetowym

Podstawową cechą tego produktu jest możliwość zadłużania się do określonego w umowie limitu.

Kredyt przypisany jest do rachunku bieżącego prowadzonego w banku. W miarę jak wykorzystujemy dostępne środki rośnie nasze zadłużenie, na rachunku pojawia się saldo debetowe.

Jest to bardzo elastyczna i wygodna forma finansowania firmy. Przedsiębiorca decyduje, kiedy i w jakich kwotach limit jest spłacany. Nie występuje tu pojęcie raty miesięcznej. Bank jedynie wymaga co miesiąc, minimalnej wpłaty na kwotę, której składają się odsetki naliczone od wykorzystanego kapitału.

Przedstawiamy państwu następujący przykład:

Karta kredytowa w kieszeni marynarki
Firma Vademecum otrzymała 1 czerwca limit 100 000 PLN. Pożyczka jest oprocentowana na 10% w skali roku. 2 czerwca limit został wykorzystany do kwoty 50 000 PLN. Do końca miesiąca firma nie powiększała salda debetowego. Firma obracała pieniędzmi banku w kwocie 50 000 przez 29 dni. Oznacza to, że w lipcu bank pobierze z konta firmowego (50 000 x 10%/365)x29, czyli 367,26 PLN.

Jak wynika z powyższego przykładu, to ile będziemy płacić za kredyt w rachunku bieżącym przede wszystkim zależy od kwoty jaką wykorzystamy, oprocentowania nominalnego oraz czasu przez jaki korzystamy ze środków z limitu – bank nalicza nam opłatę w postaci odsetek za każdy dzień występowania salda debetowego.

Z drugiej strony każdy wpływ na konto powiązane z kredytem, powoduje zmniejszenie salda debetowego, a co za tym idzie obniżenie kosztów kredytu. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest brak konieczności określania, na co tak naprawdę wydamy te pieniądze. Nie musimy także w żaden sposób dokumentować wydatków np. fakturami za zakupy itp. Brzmi nieźle. Za 50 000 podane do dyspozycji na cały miesiąc zapłacę tylko 368 PLN… Ile rzeczywiście musimy zapłacić?

1. Oprocentowanie nominalne

Jak pisałem wcześniej, za wykorzystany kapitał płacimy odsetki wynikające z oprocentowania oraz okresu przez jaki korzystaliśmy z debetu. Zwykle kredyty odnawialne są wyżej oprocentowane niż kredyty spłacane w ratach kapitałowo odsetkowych. Wiąże się to z wyższym ryzykiem ponoszonym przez bank udzielający takiego kredytu. Jednak odsetki to nie wszystko co należy zapłacić, aby korzystać z tego bądź co bądź wygodnego produktu.

2. Bank za udzielenie pożyczki pobiera jednorazową prowizję

Czy na pewno jednorazową? Kredyt jest przyznawany na okresy od 1 do 3 lat. Oznacza to, że prowizję będziemy musieli zapłacić przy każdym odnowieniu kredytu. Zwykle prowizja za odnowienie jest niższa niż za udzielenie. Zatem ważne jest, żeby umowa limitu zwierana była na okres jak najdłuższy (najlepiej 3 lata). Unikniemy wtedy płacenia prowizji za odnowienie.

3. Opłata za gotowość

No właśnie co się dzieje, kiedy nie korzystamy z pieniędzy pozostawionych do dyspozycji? Wiele banków w takim przypadku pobiera opłatę od niewykorzystanych środków. Opłata za gotowość w postaci prowizji od salda pozostającego do dyspozycji naliczana jest każdego dnia.

4. Koszty związane z prowadzeniem konta

Pamiętajcie, że do limitu dostajemy konto firmowe. Nie będę w tym miejscu opisywał w szczegółach tego produktu, należy jednak pamiętać o tym, że często prowadzenie takiego konta wiąże się z opłatami rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu złotych miesięczne, co nie pozostaje obojętne dla całkowitego kosztu limitu debetowego.

Michał Orzechowski






Dodaj Opinie

Zostaw opinię:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do Góry